Rower jest dziś sprzętem ogólnodostępnym, a zakup bicykla ze średniej półki nie jest już okupiony kilkuletnimi wyrzeczeniami. Mimo to kilka tysięcy złotych piechotą nie chodzi, dlatego przedstawiamy przewodnik kupującego.
Gdzie kupić?
Sklep sportowy
Kupując w dużym sklepie sportowym mamy do wyboru rowery od kilku producentów, z którymi sklep podpisał umowę. Jeśli przyjdziemy wiosną lub latem, będziemy mogli kupić praktycznie każdy rower znaleziony w katalogu producenta – jeśli nie ma go na sali wystawowej, sklep powinien go dla nas zamówić. Ceny rowerów nie powinny być wyższe od sugerowanych przez producenta cen detalicznych. W sklepie sportowym możemy też liczyć na fachowca, który odpowie na każde standardowe pytanie. Ponieważ wiedzę zdobył na kilkudniowym szkoleniu, raczej nie będzie w stanie odpowiedzieć na bardziej wyszukane pytania.
Sklep rowerowy
Najbardziej fachowa pomoc czeka na nas w sklepach, które przez cały rok zajmują się wyłącznie sprzedażą rowerów. Oprócz kompletnych bicykli można w nich kupić wiele komponentów. Po zakupie można też liczyć na fachowy serwis. Popularną praktyką w takich sklepach jest indywidualne dopasowywanie roweru do klienta. Jeśli dla przykładu nie pasuje nam siodło lub amortyzator w kupowanym rowerze, można je za dopłatą wymienić w chwili zakupu. W profesjonalnym sklepie rowerowym możemy też liczyć na fachową poradę – przeważnie od osób żyjących sportem kolarskim od wielu lat.
Supermarket
Na wielkiej hali oprócz pracowników ochrony i osób rozkładających towar raczej nikogo nie znajdziemy. O sprzedawanych tam rowerach nikt nie ma zielonego pojęcia, co łatwo zaobserwować patrząc na to, w jaki sposób rowery zostały złożone. Poplątane linki i pancerze czy niedokręcona kierownica to w supermarkecie rzecz normalna. Markowych rowerów na przyzwoitym poziomie raczej tam nie znajdziemy. Dominują rowery o egzotycznych nazwach, nieznanym pochodzeniu i chaotycznie dobranym osprzęcie.
Internet
Podstawową zaletą sklepów internetowych i serwisów aukcyjnych jest cena – przeważnie niższa nawet o kilkadziesiąt procent. Czy należy się bać takich zakupów? Od sprawdzonych sprzedawców na pewno nie. Często bywa po prostu tak, że właścicielem witryny internetowej jest sklep stacjonarny, który dla internautów sprzedaje taniej. Kupując na aukcji, mamy możliwość wcześniejszego sprawdzenia wiarygodności sprzedawcy – w tym celu warto przeczytać jego komentarze. Kupując drogi, używany sprzęt,możemy umówić się na odbiór osobisty, podczas którego można wykluczyć ewentualne usterki, a w razie ich znalezienia negocjować cenę. Jeśli sprzęt jest nowy, możemy się z nim zapoznać w pobliskim sklepie, a później kupić taniej przez Internet. Jeśli sprzedawcą jest podmiot gospodarczy, to sprzedaż odbywa się na takich samych zasadach jak w normalnym sklepie. Kupując w sklepie internetowym, mamy też prawo do zwrotu towaru bez podania przyczyny w ciągu 10 dni liczonych od chwili otrzymania.
Kiedy kupić?
Jeśli priorytetem jest dla nas bogaty asortyment, to najlepiej wiosną i latem. Hurtownicy nie zamawiają sprzętu u producenta kilka razy w miesiącu. Przeważnie spływa do nich jedna lub maksimum dwie partie, które w dalszej kolejności trafiają do sklepów. Jeśli końcowy sprzedawca źle wyliczy oczekiwania klientów (a, niestety, przeważnie tak właśnie bywa), to na koniec lata oraz na jesień zostaną mu rowery, których nikt nie chce kupić (w mało spotykanych rozmiarach lub po prostu niemodne). Jesienią będzie też trudno sprowadzić rower od dystrybutora – w jego magazynach także będzie tylko to, czego nie chciał zamówić sprzedawca detaliczny. Jesień to natomiast raj dla amatorów niskich cen. W listopadzie do sklepów sportowych wchodzi sprzęt zimowy i trzeba dla niego przygotować miejsce, dlatego ceny spadają nawet o połowę.
JAKI ROWER WYBRAĆ?
Kup górala?
Im mniej na rowerach zna się adresat tego pytania, tym łatwiejsza wydaje mu się odpowiedź. „Kup górala z amorami i po problemie” – odpowie na pytanie każdy laik, który o rowerach tyle wie, ile zje. Rower górski to w Polsce wciąż najbardziej popularny, bo najbardziej uniwersalny typ roweru. Ale czy rzeczywiście jest on idealny dla każdego? Czy nie warto przyjrzeć się dokładniej innym typom rowerów?
Poniższy wykaz to jedynie krótki przewodnik po gąszczu poszczególnych zastosowań rowerów. Odpowiedź na zadane pytania ułatwi wybór bicykla najbardziej dostosowanego do naszych wymagań.
ROWER SZOSOWY

Jak sama nazwa wskazuje rower szosowy został zaprojektowany do jazdy po szosie – tylko i wyłącznie. Jazda po dziurawym asfalcie, chodniku lub szutrowej nawierzchni przeważnie skutkuje uszkodzeniem koła. Aby umożliwić osiąganie wysokich prędkości, rower zaprojektowano w ten sposób, aby stawiał jak najniższe opory powietrza i opory toczenia. W tym celu obniżono pozycję (podczas dłuższej jazdy bywa niewygodnie), zastosowano bardzo lekkie koła z cieniutkimi oponami oraz obniżono wagę. Rowery zawodowych kolarzy ważą 7 kilogramów. Dalsze obniżanie masy ograniczają przepisy UCI.
Nasza rada: Jeśli potrzebujesz roweru do jazdy tylko po gładkich asfaltach, lubisz czuć prędkość i jesteś dla niej gotów zrezygnować z komfortu, to znaczy, że trafiłeś pod właściwy adres. Jeśli jednak zdarza ci się zjechać na bezdroża, a podczas wycieczek oprócz prędkości lubisz też podziwiać przyrodę, zainteresuj się trekkingiem.
Cena: Wybierając się na zakupy trzeba mieć przynajmniej 2 tys. zł. Za tę kwotę dostaniemy rower o wadze ok. 11 kg, na aluminiowej ramie, z aluminiowym widelcem i napędem będącym mieszanką Shimano i nieznanych producentów. Mając ok. 4 tys. zł kupimy rower ważący poniżej 10 kg, z karbonowym widelcem i solidnymi kołami. Jeśli uzbieramy 7-10 tys. zł, możemy szukać roweru z karbonową ramą i widelcem oraz wagą oscylującą w okolicach 8 kg.
Co powinien mieć:
klamkomanetki
lekkie i sztywne koła
homogeniczny napęd
Plusy:
+ minimalne opory toczenia
+ bardzo niska waga
+ możliwość osiągania bardzo dużych prędkości
Minusy:
- pozwala jedynie na jazdę po gładkim asfalcie
- brak amortyzacji wpływający na obniżenie komfortu
- niewygodna pozycja
- wymaga dużej wprawy w prowadzeniu
MTB (HARDTAIL)
Rower idealny dla sportowców, którzy na pierwszym miejscu stawiają efektywność poruszania się w trudnym terenie. Amortyzacja przedniego koła pozwala utrzymać kontrolę nad rowerem nawet na bardzo trudnych technicznie zjazdach. Brak tylnej amortyzacji pozwala natomiast na obniżenie wagi roweru i zapobiega „pompowaniu” podczas podjazdów. Droższe modele posiadają amortyzator z blokadą skoku, dzięki czemu na podjazdach i na asfalcie energia nie jest marnowana przez uginanie się widelca. Rower górski posiada wygodną pozycję, a geometria ramy wybacza niektóre błędy prowadzącego. Ze względu na modę, rowery górskie stosowane są w każdych warunkach, choć w rzeczywistości stworzone są do startów w wyścigach nie trwających dłużej niż 2-3 godziny.
Nasza rada: Przez chwilę nie patrz na rowery górskie przez pryzmat mody. Zastanów się, czy rzeczywiście potrzebujesz roweru, który będzie ci służył głównie do jazdy w terenie? Czy teren, w którym jeździsz jest aż tak trudny, że nie poradzisz sobie na trekkingu? Czy rzeczywiście planujesz starty w wyścigach XC lub maratonach?
Cena: 1,5 tys. zł to kwota wyjściowa, od której można rozpocząć poszukiwania. Poniżej tej sumy trudno znaleźć rower, który rzeczywiście sprawdzi się w terenie. Podstawowy „góral” powinien być zbudowany na aluminiowej ramie, posiadać przedni amortyzator i sprawnie działający napęd oraz hamulce. Jego masa nie powinna przekraczać 14 kg. Mając 3 tys. zł możemy szukać roweru, którym bez szwanku wystartujemy w jakimś maratonie. Jego masa będzie oscylować w granicach 12 kg, widelec powinien posiadać tłumienie odbicia, a napęd powinien być zbudowany w oparciu o komponenty ze średniej półki. Jeśli uzbieramy 5 tys. zł lub więcej, możemy rozpocząć poszukiwania wyczynowego sprzętu.
Co powinien mieć:
przedni amortyzator
mocne i lekkie koła (obręcze z podwójną ścianką)
homogeniczny napęd
pedały zatrzaskowe (SPD)
Plusy:
+ modny wygląd
+ idealny w terenie
+ przystosowany do wyścigów
+ stosunkowo niska masa
Minusy:
– brak błotników
– brak oświetlenia
– duże opory toczenia na asfalcie
MTB (FULL SUSPENSION)

Amortyzacja obydwu kół z pewnością ładnie wygląda, ale czy w rzeczywistości ma same plusy? Zacznijmy od pozytywnych stron takiego rozwiązania. Rower full suspension pozwala na eksplorację jeszcze trudniejszego terenu. Zapewniając stałą trakcję tylnego koła, niweluje tym samym drgania przenoszone na kręgosłup. Zalety tylnej amortyzacji zaczynamy doceniać podczas jazdy dłuższej niż 2-3 godziny. Właśnie wtedy organizm zaczyna odczuwać zmęczenie, a amortyzacja tylnego koła okazuje się zbawieniem. Tylna amortyzacja ma też swoje wady. Dodatkowych dwóch kilogramów – bo o tyle średnio cięższy jest rower – trudno nie odczuć. Tylna amortyzacja lubi też „pompować” na podjazdach i jedynym skutecznym rozwiązaniem jest zablokowanie amortyzatora. Na koniec warto dodać, że dobry full suspension, ze względu na skomplikowaną konstrukcję, musi być droższy od hardtaila o przynajmniej 2 tys. zł.
Nasza rada: Jeśli planujesz starty w maratonach lub rajdy po górach, trwające od świtu do zmierzchu, powinieneś wziąć pod uwagę rower do XC z pełną amortyzacją. Jeden ważny warunek! W twoim portfelu musi być przynajmniej kilka tysięcy złotych. W przeciwnym wypadku staniesz się posiadaczem wehikułu, który jak full suspension jedynie wygląda... i to z daleka.
Cena: Przyzwoity rower z pełnym zawieszeniem to wydatek ok. 5-7 tys. zł. Poszukiwania można rozpocząć już od kwoty 3 tys zł, lecz rowery za tę cenę będą po prostu ciężkie, a o blokadzie skoku tylnego zawieszenia będzie można tylko pomarzyć. Ponieważ producent sporą część kasy wpakował w zawieszenie, należy się też spodziewać sporych oszczędności wśród pozostałych komponentów. Szerokim łukiem należy omijać rowery za tzw. tysiąc z hakiem. Ich zawieszenie jest źle zestrojone i działa nie wtedy, kiedy trzeba, a na łożyskach wahacza luz jest praktycznie od nowości. Taki rower nie spełnia swoich funkcji, jest potwornie ciężki i bywa po prostu niebezpieczny.
Co powinien mieć:
blokadę skoku amortyzatorów
regulację tłumienia i system redukujący „pompowanie”
lekkie komponenty
homogeniczny napęd
pedały zatrzaskowe
Plusy:
+ idealny na maratony i trudne wycieczki w górach
+ przystosowany do wyścigów
+ ładnie się prezentuje
+ wygodny i łatwo się prowadzi
Minusy:
– cięższy od hardtaila
– pochłania część energii
– skomplikowany serwis i ustawienie parametrów pracy
– powolny na asfalcie
– drogi
TREKKING
.jpg)
To idealny sprzęt dla podróżników. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że właśnie na bicyklach tego typu rowerzyści dotarli w najdalsze i najbardziej niedostępne zakątki świata. Rower trekkingowy najlepiej spisuje się na utwardzonych drogach. Duże koła i stosunkowo wąskie opony pozwalają w łatwy sposób utrzymać wysoką prędkość na asfalcie. Przedni amortyzator, wygodna pozycja i bieżnik w oponach pozwalają też na jazdę terenową. Na technicznych odcinkach jedynym ograniczeniem są tak naprawdę umiejętności rowerzysty. Profesjonalista bez trudu poradzi sobie na stromych i najeżonych kamieniami zjazdach. Uchwyty na sakwy pozwalają na zabranie ekwipunku, a błotniki dają nam gwarancję, że dojedziemy do celu w suchych ubraniach.
Nasza rada: Jeśli potrzebujesz roweru na wycieczki w mało wymagającym terenie, lubisz dalekie trasy, planujesz kilkudniową wyprawę z sakwami i nie planujesz startów w wyścigach, to będzie idealny rower dla ciebie.
Cena: Planując zakup trzeba odłożyć minimum 1-1,5 tys. zł. Choć nie jest to wygórowana suma, w tej kwocie powinniśmy znaleźć rower na aluminiowej ramie, z amortyzatorem i napędem bazującym na najniższej grupie Shimano. Niestety, waga takiego pojazdu (w zależności od ilości dodatkowego wyposażenia) będzie oscylować w granicach 15 kg. Dokładając kolejny tysiąc lub dwa, otrzymamy sprzęt z lżejszymi komponentami, lepszym amortyzatorem (czasem blokada skoku) i dodatkowym wyposażeniem.
Co powinien mieć:
przedni amortyzator
uchwyty na sakwy
bagażnik i błotniki
oświetlenie (opcjonalnie)
Plusy:
+ bardzo uniwersalne zastosowanie
+ bogate wyposażenie
+ idealny do dalekich wypraw
Minusy:
– przeważnie duża waga
– jazda w trudnym terenie wymaga dużej wprawy
– w ofercie większości producentów brakuje lekkich modeli na osprzęcie wysokiej klasy
ENDURO/FREERIDE
Rower klasy enduro/freeride to zaawansowany full XC. Ma amortyzację o skoku przekraczającym 100 mm, a jego przeznaczeniem są bardzo trudne tereny w górach. Zadaniem zaawansowanej konstrukcji zawieszenia jest umożliwienie kolarzowi podjazdów. Nie było to jednak priorytetem w fazie konstrukcyjnej roweru, gdyż esencją enduro/freeride są zjazdy. Na stromych odcinkach i tak znacznie łatwiej będzie zejść niż próbować walczyć z grawitacją, mając pod nogami 15-kilogramową konstrukcję. Rower tej klasy powinien być wytrzymały na upadki, posiadać doskonale zestrojone zawieszenie, mocne koła oraz niezwykle skuteczne hamulce tarczowe.
Nasza rada: Jeśli mieszkasz w górach i w każdej wolnej chwili jeździsz w niezwykle trudnym terenie, powinieneś zainteresować się tą grupą rowerów. Jest jednak kilka warunków, które musisz spełnić. Najważniejsze są dla ciebie zjazdy. Na podjazdach nie spieszysz się i nie jest dla ciebie obciachem pchanie roweru. Nie myślisz o startach w wyścigach..., a na rower możesz przeznaczyć tyle, za ile Twój sąsiad sprowadził sobie z Niemiec VW Golfa III.
Cena: Dobra jakość, niestety, jest w cenie. Przyzwoity rower tej klasy kosztuje 8-12 tys. zł i kupowanie tańszego sprzętu raczej nie wchodzi w grę. Za tę kasę dostaniemy rower, którego zawieszenie bez problemów poradzi sobie z głazami wielkości piłki nożnej, a nauka możliwości ustawień może nam zabrać nawet kilka tygodni. Rower będzie też posiadał bardzo mocne hamulce i pancerne koła. Niestety, nie będzie lekki – 13-16 kg, to standard.
Co powinien mieć:
regulację tłumienia (odbicia i dobicia), blokadę skoku
hydrauliczne hamulce tarczowe
pancerne koła i opony o grubości min. 2.1 cala
Plusy:
+ wybacza większość błędów
+ pozwala na zjazdy po ekstremalnie trudnych trasach
+ bardzo wytrzymały podczas wywrotek
+ można na nim podjeżdżać pod górę
Minusy:
– nie nadaje się na asfalt
– bardzo skomplikowany
– ślamazarny pod górę
– ciężki
– bardzo drogi
DOWNHILL

Rower tej klasy to taki motocykl bez silnika. Problem w tym, że na motocyklu można jeździć też pod górę, a na tym rowerze po prostu się nie da. Pozycja jest mocno przeniesiona do tyłu, a przód znacznie uniesiony. Rower posiada amortyzację o skoku 150-250 mm, pozwala zjechać tam, gdzie wielu ludzi będzie miało problemy z zejściem. Hydrauliczne hamulce tarczowe to w tej klasie podstawa – inne nie poradzą sobie z zatrzymaniem rozpędzonej maszyny o masie ponad 20 kg. Rower nie posiada przedniej przerzutki, a biegi z tyłu pozwalają swobodnie kręcić w przedziale prędkości 30-80 km/h. Rama roweru oraz wszystkie komponenty posiadają szereg wzmocnień, a co za tym idzie są bardzo ciężkie.
Nasza rada: W zasadzie rower adresowany jest do nielicznych, głównie z uwagi na cenę, która dla wielu jest po prostu zaporowa. Wielkość grupy docelowej jest też mocno ograniczona ze względu na możliwości takiego roweru. Nadaje się on jedynie do jazdy w dół. Pod górę trzeba się natomiast udać wyciągiem krzesełkowym. Jeśli więc nie mieszkasz w górach, a w okolicy twojego domu nie ma wyciągu czynnego cały rok, to znaczy, że ten typ roweru nie jest adresowany do ciebie.
Cena: Równowartość ceny kilku metrów kwadratowych w centrum Warszawy, trzyletniego samochodu klasy średniej, jednego turnusu w Wejherowie dla grupy 30. kolonistów, 20-letniego ciągnika marki Ursus... lub minimum dwóch diet poselskich posła RP.
Co powinien mieć:
mocną ramę o masie 3-5 kg
solidne koła
hydrauliczne hamulce tarczowe
osłonę zapobiegającą spadaniu łańcucha
pancerne komponenty
Plusy:
+ pozwala na start w zawodach DH
+ umożliwia skoki z wysokości kilku metrów
+ jeśli wjedziemy w małą sosnę to bardziej ucierpi drzewo
Minusy
– pod górę wjeżdża tylko na wyciągu
– nie ma silnika
– waży ok. 20 kg
– bardzo drogi serwis
– dostępny tylko na zamówienie
– o cenie lepiej nie mówić
BMX

Wymyślono go w Ameryce, gdzie wszystko jest znacznie większe niż u nas – wieżowce, samochody oraz obwód w pasie przeciętnego mieszkańca. Tymczasem rower, jakby na przekór, jest bardzo niewielkich rozmiarów. Wszystko po to, aby ułatwić różnorakie ewolucje na specjalnym torze, rampie, lub też murkach i poręczach. Rower BMX wyróżnia się bardzo solidną i, niestety, ciężką ramą, małymi i bardzo solidnymi kołami oraz dodatkami, takimi jak pegi czy rotor. Pierwszy z nich umożliwia trzymanie nóg w okolicy osi koła. Rotor pozwala natomiast na zrobienie kierownicą obrotu o 360 stopni. Jedynie rowery do jazdy na torze są pozbawione wszystkich dodatków, posiadają tylko tylny hamulec i są odchudzone o kilka kilogramów.
Nasza rada: Jeśli spróbowałeś już kiedyś jazdy na rowerze BMX i myślisz, że to jest właśnie to, co chciałbyś robić w przyszłości, to nie widzimy przeszkód. Pamiętaj tylko, że wśród tej grupy rowerów są trzy osobne kategorie. Rowery do dirtu i akrobacji, rowery do flatlandu (mają małą koronkę z przodu oraz pegi) i bardzo lekkie rowerki do wyścigów na torze. Pamiętaj tylko, że na rowerze BMX nie pojedziesz z kumplami na żadną wycieczkę, bo nikt nie będzie miał ochoty, co chwilę na ciebie czekać.
Cena: Zaczyna się od 1000 zł. Za tę kasę można kupić sprzęt, który powinien wytrzymać mocne katowanie. Będzie jedynie bardzo ciężki (rama ze stali hi-ten), a hamulce przeważnie nie będą tak mocne, jakbyśmy tego chcieli. Dokładając drugi tysiąc należy przypuszczać, że masa będzie nieco mniejsza (rama z aluminium lub stali cro-mo), a hamulce sprawniejsze. Za dodatkową kasę dostaniemy też takie dodatki jak rotor czy pegi.
Co powinien mieć:
mocną ramę
mocne koła z dużą ilością szprych
mocne hamulce
opcjonalnie pegi i rotor
Plusy
+ pozwala się wyszaleć
+ wytrzyma prawie każdą „kraksę”
+ niedrogi
+ nieskomplikowana konstrukcja
Minusy
– cięższy niż się wydaje
– nie nadaje się na wycieczki
CITY BIKE

Zaprojektowano go do poruszania się po mieście na trasie z punktu A do punktu B. Jest alternatywną i znacznie tańszą niż samochód czy autobus formą transportu. Powinien ułatwić transport siatek z zakupami. W czasie deszczu powinien ochronić przed chlapiącym spod kół błotem, a po zmroku powinien zapewnić dobrą widoczność. W rodzimych warunkach, kiedy dzisiaj masz rower, a jutro możesz go nie mieć, trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu przed kradzieżą. Rower, którego nie można zostawić na ulicy, bo ktoś go ukradnie, to żaden praktyczny City Bike. Dlatego też w tym jednym przypadku polecamy taki rower, który nie będzie dużo więcej wart niż zapięcie zabezpieczające przed kradzieżą. Jeśli tylko jeździ, świeci i hamuje, to nic nam więcej do szczęścia nie potrzeba.
Nasza rada: Jeśli kilka razy w tygodniu potrzebujesz szybko przemieszczać się z punktu A do punktu B na trasie 1-8 km, rower miejski będzie dla ciebie zbawieniem. W większości przypadków jest znacznie szybszy niż samochód czy komunikacja miejska, a w dodatku tańszy i zdrowszy. Jeśli masz możliwość, kup używany (ale nie kradziony), a zaoszczędzoną kasę wydaj na solidne zapięcie albo nawet dwa.
Cena: Używany składak możemy kupić już za kilkaset złotych. City Bike'a możemy zrobić też sami, demontując w zwykłym rowerze przerzutki, które na płaskich trasach w mieście nie będą nam potrzebne. Nowego City Bike'a z bagażnikami, błotnikami i biegami w piaście, możemy kupić już za 1000 zł. W sprzedaży są też rowery dwukrotnie, a nawet trzykrotnie droższe, ale zostawianie takich pojazdów na ulicy raczej nie jest dobrym pomysłem.
Co powinien mieć:
elementy odblaskowe
błotniki
bagażnik
oświetlenie
osłonę łańcucha
Plusy
+ szybki i zdrowy środek lokomocji
+ można na nim pojechać na wycieczkę za miasto
+ pozwala przywieść do domu nawet 10 kg zakupów
Minusy
– nie nadaje się w teren
– istnieje ryzyko kradzieży
– ciężki (niewygodnie się nosi po schodach)
Tekst: Mateusz Nowak


