Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

Jak przygotować się do rowerowej podróży: lampy rowerowe

Wakacyjny wypad rowerowy musi być nie tylko przyjemny, ale i bezpieczny. O nasze bezpieczeństwo zadba dobre oświetlenie. Na jaki sprzęt postawić, żeby sprawdził się w górach, na szosie i w mieście?  

Coraz więcej osób planuje swoje rowerowe wypady w góry lub do pobliskich miast i miasteczek. Podróże po Dolnym Śląsku, Mazurach czy Bieszczadach to dla wielu stały, wakacyjny punkt. Często pokonuje się przy tym długie dystanse, także po zachodzie słońca, dlatego nieodłącznym wyposażeniem roweru jest oświetlenie. Przemieszczanie się na rowerze pozwala połączyć zwiedzanie z aktywnym wypoczynkiem, ale pamiętajmy o bezpieczeństwie. Warto wiedzieć, jakie lampy zabrać w góry i do lasu, a jakie sprawdzi się w mieście lub na szosie.
Trzeba postawić na jakość. Ważne, żeby lampa rowerowa nie zawiodła nas niezależnie od warunków atmosferycznych i terenu. Jakie cechy powinna mieć dobra lampa rowerowa?

Najpierw zadbajmy o przód

Na początek podstawy, a tych jest co najmniej kilka. Wodoodporność. Odporność na upadki, bo zawsze jest ryzyko przewrócenia się lub zderzenia, a poza tym lampa może nam spaść przy montażu. Dodam jeszcze odporność na wstrząsy, co szczególnie przydaje się w górach, lasach i na bezdrożach. Wybierzmy lampę z obudową z aluminium lotniczego  sugeruje Tomasz Kłak z Mactronic, jednego z największych w Polsce producentów oświetlenia przenośnego dla wymagających amatorów i zawodowców.

Nie zapominajmy też o czasie pracy lampy. Wybierzmy taką, dzięki której rowerzysta kontroluje czas świecenia. Należy przy tym pamiętać, że czas pracy lampy uzależniony jest od trybu świecenia. Ta funkcja przydaje się najbardziej, gdy jeździmy po różnym terenie lub w zmiennych warunkach zaznacza Tomasz Kłak. Oświetlenie wysokiej jakości posiada nawet pięć, sześć trybów, oraz funkcję zapamiętywania ostatnio używanego. Trzeba zwrócić też uwagę na strumień świetlny. Idealnie rozproszone, białe światło zapewnia bardzo dobrą widoczność i bezpieczeństwo. Dzięki niemu widać wszystko, co dzieje się nawet 140 metrów przed rowerem. Wielkie znaczenie ma również (maksymalna) moc światła, którą można regulować. 900 lumenów z pewnością zadowoli każdego rowerzystę, natomiast na szosę i do miasta w zupełności wystarczy 600 lm.

Czy są lampy przednie łączące te wszystkie funkcje i parametry? Tak, bo dopiero wtedy mamy pewność, że oświetlenie będzie niezawodne. Polecam przyjrzeć się bliżej nowym lampom Scream 3.1 i Scream 3.2 - doradza ekspert z Mactronic.

 
Mactronic Scream 3.1

Tył równie ważny

Aby wakacyjna podróż na rowerze przebiegała bezpiecznie, niezbędne jest również światło tylne. Na proste drogi, ulice i ścieżki rowerowe wystarczy kompaktowe oświetlenie, które cechuje szybki i łatwy montaż oraz niskie zużycie energii (np. akumulatorowa lampa Reddy 1.1 o mocy 20 lm).
Inaczej jest już za miastem. Podczas takiego wypadu przyda się większa moc, dzięki której rowerzysta jest lepiej widoczny (ok. 60 lm). - Istotnym parametrem jest szeroki zakres świecenia, gwarantowany m.in. przez lampę Reddy 1.2, która dodatkowo zmienia tryb świecenia na intensywnie pulsujący w chwili zatrzymania roweru. Wbudowany czujnik ruchu wykrywa, iż lampa nie przemieszcza się i wyłącza ją w celu oszczędzania energii. Po wykryciu ruchu, włącza ją ponownie  - kończy Tomasz Kłak.
 
Lampa rowerowa  Reddy 1.1

Pamiętajmy, że liczą się wytrzymałość i odporność. Kilka trybów świecenia, łatwo widoczny wskaźnik naładowania, czas pracy i moc to ważne dodatki, które zwiększają komfort użytkowania i nasze bezpieczeństwo. A to jest w tym wszystkim najważniejsze. 

informacja prasowa