Ceneria.pl   |   Testeria   |   Turystyka • trekking • wspinaczka   |   Rowery i sprzęt rowerowy   |   Sprzęt narciarski i odzież narciarska   |   Sport i rekreacja
Ceneria logo

Strona główna   »  
Testeria   »  

LyoExpedition - dania gotowane przed liofilizacją

W czasie jednego z naszych wyjazdów mieliśmy okazję wypróbować liofilizaty niemal wszystkich dostępnych na polskim rynku marek (zobacz test). Zaletą tych dań jest prostota przygotowania, niska waga, długi okres przechowywania, wysoka wartość odżywcza oraz poczucie, że je się świeże produkty. Nie mieliśmy większych zastrzeżeniem co do smaku dań, jednak inne zdanie miały nasze dzieci. Im i tak musieliśmy przygotowywać jedzenie tradycyjne.

Wtedy w naszym teście różnych liofilizatów pominęliśmy jedną znaczącą na polskim rynku markę – LyoExpedition (bardziej znaną jako LyoFood).
Laura Godek z firmy LyoFood zapewniła nas, że gdybyśmy mieli na wyprawie ich dania, na pewno dzieci zjadałyby je ze smakiem. Postanowiliśmy to sprawdzić na kolejnym wyjeździe.




Liofilizacja w wydaniu firmy Lyofood

Proces liofilizacji polega na kontrolowanym dostarczaniu ciepła do zamarzniętego produktu w próżni, tak aby umożliwić zamarzniętej wodzie przejście bezpośrednio ze stanu stałego do stanu lotnego (czyli umożliwia się parowanie lodu). Poprzez odwodnienie posiłek traci ponad 90% swojej pierwotnej wagi, a zawartość wilgoci w końcowym produkcie jest zredukowana do 2%. Każda torebka LyoExpedition jest hermetycznie zamknięta i zawiera pochłaniacz tlenu, a opakowania są odporne na światło, wilgoć i powietrze. Jeśli liofilizowany produkt jest szczelnie zapakowany, żywność może być przechowywana przez wiele lat, ponieważ brak wody, która zostaje usunięta podczas procesu liofilizacji, uniemożliwia rozwój mikroorganizmów.

W odróżnieniu od innych firm w przypadku firmy LyoFood liofilizowane są wcześniej ugotowane dania. Firma zatrudnia doświadczonych kucharzy, którzy przygotowują posiłki tak, jakby miały one być zaraz podane na stół w domu lub nawet w ekskluzywnej restauracji. Następnie stosuje się unikalną technologię liofilizacji gotowych dań wprowadzoną przez LyoFood, która zapewnia świeży i naturalny smak produktom. To jest ponoć tajemnica domowego smaku liofilizowanych dań LyoExpedition, podczas gdy inne firmy komponują dania mieszając liofilizowane półprodukty. Do przygotowania posiłków firma używa tylko naturalnych składników. Nie dodaje żadnych konserwantów i sztucznych dodatków. LyoFood szczyci się tym, że używa ziół i przypraw, uprawianych na własnych plantacjach, z których większość to pola z certyfikatem ekologicznym. A dostawcy owoców i warzyw są dokładnie sprawdzani w celu zapewnienia wysokich standardów jakościowych. Do produkcji używa się jedynie świeżych, wyselekcjonowanych surowców bez konserwantów, sztucznych dodatków, aromatów i wzmacniaczy smaku.

Opinia użytkowników

Liofilizaty doceniamy przede wszystkim za kompaktowość. Mała sprasowana torebka zawiera pełnowartościowy posiłek, który nie dosyć, że bogaty jest we wszystkie niezbędne składniki odżywcze, to także – w co niektórym trudno uwierzyć – jest sycący i pozwala zaspokoić głód jak normalny obiad. Dużym atutem jest łatwość przyrządzania. W wersji minimalistycznej wystarcza tylko sztucieć do jedzenia i wrzątek np. ze schroniska. My zazwyczaj gotujemy wodę na palniku w jakimś małym garneczku i zalewamy danie w torebce, z której można je jeść. Nie potrzebujemy dodatkowych naczyń. Ile oszczędności wody i gazu! Cieszy brak brudnych naczyń i kłótni, kto ma je zmywać. Od momentu zalania wodą i wymieszania wystarczy 10 minut, by zliofilizowane jedzenie zostało przywrócone do jego pierwotnej postaci i było gotowe do spożycia. Dół torebki rozkłada się i wygodnie można ją odstawić z całą zawartością na ten czas na bok. Jest to naprawdę najwygodniejsze na wyprawach przyrządzanie posiłków.
Niemal wszystkie dania liofilizowane zazwyczaj mają podobne opakowania i ten sam system otwierania. LyoExpedition należy do grona tych o najbardziej kompaktowych wymiarach, łatwych do spakowania w plecaku, które zajmują mało miejsca. Posiadają nacięcia, które ułatwiają oderwanie góry i otwarcie torebki. Jednak nie jest to wcale łatwe i jest to rzecz, którą można by poprawić. Natomiast to, co szczególnie nam się podoba, to dodatkowe nacięcia, które pozwalają na oderwanie torebki jeszcze niżej, w momencie gdy danie jest gotowe. Ułatwia to jedzenie wprost z opakowania, gdyż mamy łatwy dostęp do zawartości. Jest to rzecz, z którą nie spotkaliśmy się w przypadku innych liofilizatów. Wręcz przeciwnie – zastanawialiśmy się, dlaczego nikt jeszcze nie wymyślił innego rozwiązania na opakowania, gdyż wydobywanie jedzenia z zakamarków torebki lub chociażby mieszanie po zalaniu wodą kończyło się ubrudzeniem rąk, chyba że posiadało się specjalne łyżki do liofilizatów z długą rączką.


Surowe testy najbardziej wymagających konsumentów

Co do smaku potraw niewiele możemy na ten temat powiedzieć, ponieważ dania te były zarezerwowane, zgodnie z sugestią pani z firmy Lyofood, dla naszych najmłodszych. Mamy jednak pewność, że to jedne z najpyszniejszych liofów na rynku, przynajmniej w guście najmłodszych. Były to jedyne dania, na które dzieci czekały i zjadały ze smakiem – w całości! Dla nas nie zostawało nic. Na poprzednim wyjeździe, gdy LyoExpedition nie mieliśmy, nie raz musieliśmy zjadać po dzieciach ledwo co napoczęte porcje. Żadną siłą nie mogliśmy ich przekonać do tego, że liofilizaty są smaczne i pożywne. Nam wydawały się akceptowalnymi wersjami obiadu, dzieciom zdecydowanie nie. Inaczej było w przypadku LyoExpedition.

Przed wyjazdem bardzo sceptycznie podchodziliśmy do słów pani Godek, jakoby dania te miały na pewno smakować najmłodszym. Musimy przyznać, że miała w 100 % rację. Specjalnie wybrała takie, które dzieci polubiły bez sprzeciwów. Najbardziej przypadły im do gustu te, których podstawę stanowił makaron, np. Penne Bolognese czy Farfalle w sosie szpinakowo-serowym. Nawet szpinak został przez nich zaakceptowany! Dużym powodzeniem cieszyły się także dania mięsne, jak: Potrawa chińska z ryżem i kawałkami kurczaka oraz Gulasz wieprzowy z kaszą.

Najlepsze jednak były liofilizowane wersje owoców. Mimo że w Kanadzie najedliśmy się jagód prosto z krzaków do syta, to jednak liofilizowane truskawki oraz owoce egzotyczne stanowiły ciekawy dodatek do tego menu. Desery spakowanie są do mniejszych torebek, choć bardziej brzuchatych. Nie są może już tak wygodne do spakowania w bagażu, ale za to smaczne!

Podsumowanie

Wielokrotnie nagradzane (m.in. nagroda GOLD OutDoor Industry Award przyznawana za wybitne osiągnięcia jakościowe innowacyjne i projektowe) oraz często zabierane na wyprawy (przez Marka Kamińskiego na bieguny, Krzysztofa Wielickiego na K2 oraz Piotra Morawskiego na Sziszapangmę) dania LyoExpedition są smaczną i równoważną alternatywą wobec najbardziej znanych na rynku firm, jak Trek'n Eat, Travelunch czy Mountain House. W tym gronie LyoFood jest również jedną z tych bardziej rozpoznawalnych. Dania te wyruszają właśnie z Adamem Bieleckim na zimową wyprawę na K2. Życzymy smacznego wszystkim użytkownikom!

Więcej informacji o marce na stronie: http://lyofood.pl


ZOBACZ PRODUKTY