Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

PIEPS Vector - detektor lawinowy z GPS-em

Od pewnego czasu na rynku detektorów lawinowych odczuwalny był pewnego rodzaju zastój. Jedyną długo zapowiadaną nowością miał być PIEPS Vector – czteroantenowy detektor sprzężony z GPS-em.

O ile na pierwszy rzut oka takie zestawienie może budzić sprzeciw sprzętowych purystów, tak jednak tutaj ten mariaż satelity i standardu detektorów lawinowych, wprowadzonego ponad 20 lat temu, daje ciekawy efekt. Dzięki temu mamy możliwość zobaczenia na poglądowej mapce położenie zasypanych względem nas i - co więcej - szybszego, bezpośredniego dotarcia do porwanego przez lawinę bez zbędnych ceregieli.


Ciekawymi dodatkami są m.in. możliwość wyszukiwania detektorów sprzętowych o nieco odmiennej częstotliwości czy kontrola poprawności działania innych detektorów – w tym zasięgu i dryfu częstotliwości. Zupełną nowością jest zasilanie Vectora z akumulatora, który ładujemy za pomocą standardowego już złącza MicroUSB. Dzięki temu można go dosyć łatwo przygotować do działania przy użyciu praktycznie każdej kompatybilnej ładowarki komórkowej. Innymi ciekawymi funkcjami mogącymi wspomóc poszukiwania są:

- nadawanie najkorzystniej położoną anteną;
- możliwość natychmiastowego podania koordynatów GPS służbom ratowniczym.


Dla potrzeb poszukiwania wielu zasypanych, posiada on standardową opcję „markowania” sygnału pochodzącego od znalezionego już zasypanego. Dosyć unikalnym jest pomysł PIEPS, by ich detektor mógł służyć również latem – w tym celu można wyłączyć nadawanie sygnału na 457 kHz i używać Vectora jak zwykłego GPS-a.


Od strony mechanicznej całkiem ciekawym i ergonomicznym rozwiązaniem okazała się otwierana antena uruchamiająca automatycznie tryb poszukiwania – jest łatwa i wygodna do obsługi nawet w grubych rękawicach. Poczucie bezpieczeństwa daje nam informowanie na wyświetlaczu, ile zostało jeszcze czasu nadawania, a ile godzin szukania. Sam zasięg poszukiwań jest dobry – pozwala ze sporej odległości uchwycić pierwszy sygnał od zasypanego.

Czy więc Pieps Vector będzie wstrząsem na miarę swojego dziadka, DSP? Trudno powiedzieć, natomiast z pewnością jest to urządzenie wyznaczające nowe horyzonty rozwoju sprzętu ochrony lawinowej.

Tekst: Sebastian Fijak

Sebastian Fijak to licencjonowany przewodnik górski i terenowy, z uprawnieniami Międzynarodowego Przewodnika Górskiego UIMLA, instruktor na kursach lawinowych.