Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

Przyczepka rowerowa Extrawheel Voyager

Wiele osób przed wyjazdem w rowerową podróż zastanawia się nad zakupem przyczepki Extrawheel. Jako osoba, która przejechała z dwoma modelami Extrawheel’a (Classic i Voyager), ponad 30 000 km na wielu wyprawach, czuję się kompetentny, aby przybliżyć nieco wszystkie jej zalety i wady oraz pokazać, jak powstaje taki produkt.


Extrawheel jest produkowany w Polsce, w małym, ale bardzo zaawansowanym technologicznie zakładzie na południu naszego kraju. Aktualny model Voyager składa się z koła, widelca łączącego z rowerem, masztu z chorągiewką, szybkozamykacza, a także najważniejszej części, czyli ramy, do której doczepiane są sakwy. Całość uzupełnia jeszcze błotnik, który można w łatwy i szybki sposób odkręcić.

Extrawheel jest najlżejszą przyczepką i waży zaledwie 4,75 kg (2,89 kg bez koła). Wagę można obniżyć zakładając własne, lżejsze i trwalsze koło. Obecne jest uniwersalne i, powiedzmy, średniej jakości, skonfigurowane na potrzeby ewentualnej z niego rezygnacji. Extrawheel da się błyskawicznie zaczepić do wszystkich typów rowerów - poziomych, szosowych i z pełną amortyzacją, jak również rowerów z hamulcami tarczowymi i bez bagażnika. Oprócz osób z większą ilością bagażu (jak ja) to doskonała propozycja dla posiadaczy rowerów bez możliwości założenia bagażnika.
 

Koło:
W zależności od potrzeb, do widelca można podczepić koło od 20 do 29 cali z oponą od najcieńszej do najgrubszej. Duże koło przyczepki łatwo pokonuje większość przeszkód terenowych i w zasadzie przejedzie wszędzie tam, gdzie rower. Najlepiej jednak założyć taki rozmiar, jaki mamy w rowerze. Wtedy przyczepka pełni funkcję części zapasowych. Sam dwukrotnie doświadczyłem takiej potrzeby i zacząłem doceniać tę zaletę. Zresztą wizualnie w takiej konfiguracji cały zestaw wygląda najlepiej. W sytuacji szczególnej możemy też wymienić całe przednie koło, zostawiając ewentualnie bagaż do naszego powrotu, lub starając się zabrać go jakoś na plecy. W ten sposób dojedziemy do pierwszego serwisu.

Sakwy:
Na ramie Extrawheela można zawiesić różne modele sakw rowerowych większości producentów. W komplecie z przyczepką oferowane są sakwy znanej i cenionej niemieckiej firmy Ortlieb. Testowany przeze mnie model Bike Packer Classic ma pojemność 40 litrów (para). Sakwy Ortlieb są w 100% wodoodporne. Sprawdzone podczas deszczu, nawet intensywnego i bardzo długiego. Często pozostawiałem rower z podpiętymi sakwami na noc, kiedy padało. Rano w sakwach było sucho, a zewnętrzna warstwa wysychała bardzo szybko podczas jazdy.

 

Bagażniczek:
W opcji można dodatkowo zakupić bagażnik Extrawheel, który zamontowany na przyczepce zwiększy jej możliwości transportowe. Na bagażniku przewieziemy lekkie rzeczy (do 5 kg), które nie zmieszczą się w sakwach np: śpiwory, karimaty, maty i ewentualnie namiot. Trzeba się tylko zaopatrzyć w odpowiednie troki, których niestety nie ma w zestawie.

Bezpieczeństwo:

- Zestaw rower + przyczepka zwiększa bezpieczeństwo zwracając na siebie baczniejszą uwagę kierowców.
- Jaskrawy kolor chorągiewki widoczny jest z dużej odległości.
- Przyczepka odczepia się od roweru przy poważniejszej kolizji, co ma szczególne znaczenie podczas najechania samochodu na rowerzystę od tyłu. O taki incydent nietrudno, zwłaszcza w Indiach, gdzie kultura jazdy kierowców pozostawia wiele do życzenia.

A jak się produkuje Extraweel’a?


Przed jedną z wypraw udało mi się spotkać w Poroninie z Panem Krzysztofem w zakładzie, w którym powstaje przyczepka. Nie jest to, jakby mogło się wydawać, mały garaż, gdzie spawa się byle jak kolejne, metalowe części. W firmie, ku mojemu zdziwieniu, znajdują się najnowocześniejsze roboty spawalnicze, które bez udziału człowieka spawają wszystkie elementy ramy. Specjalnie zaprojektowany, sterowany komputerem piec hartowniczy nadzoruje wyżarzanie i hartowanie widelca, z dokładnością do kilku stopni Celsjusza. Do produkcji pozostałych elementów służy cała gama pras i giętarek, które zostały zaprojektowane i wykonane przez pracowników Extrawheela.


Wszystko tutaj odbywa się z ogromną precyzją i powtarzalnością na każdym etapie. Wysokogatunkowa stal sprężynowa do budowy widelca jest wycinana laserowo, wiernie odwzorowując zakładane parametry. Również końcowy proces, czyli malowanie, jest bardzo zaawansowany. W malarni proszkowej utwardza się lakier pod wpływem ciepła, aby zapewnić doskonałe krycie farby i większą trwałość. Extrawheel jest ciągle udoskonalany. Przykładowo tak małe części jak polimerowe łożyska, na których trzyma się widelec już w przyszłym roku wykonane będą z Igliduru, który nie wymaga smarowania. W tym roku wprowadzone już zostały nowe haki, na których trzyma się koło. Wymagało to sporego przeprojektowania widelca, jednakże tak duże zmiany świadczą o tym, jak wiele jeszcze można zmienić i jak mocno udoskonalić i tak już dobry produkt. Nowością jest także materiał chorągiewki, który nie rozwarstwia się podczas długiej jazdy. Po ostatniej wyprawie już nie była tak postrzępiona od wiatru, jak ostatnio.


Będąc w zakładzie mogłem również podpatrzeć, jak przeprowadzane są testy obciążeniowe z wielokrotnie większym ciężarem niż zaleca producent. Odbywają się na zmyślnym urządzeniu, do którego wpięta jest rama z widelcem, obciążona sakwami o wadze 45 kilogramów. Specjalny mimośród imituje pracę przyczepki w naturalnych warunkach i działa bez przerwy przez setki godzin. Później ramę i widelec bada się pod kątem zużycia i analizuje potencjalne słabe punkty. W ten sposób wykrywane są również ukryte wady zamówionej stali. Czasem takie niedostrzegalne mikropęknięcia mają wpływ na trwałość widelca.


Zalety:

- Extrawheel zwiększa żywotność tylnego koła roweru, równomiernie rozkładając ciężar bagażu.
- Zapasowe koło oraz poszczególne części składowe koła (opona, dętka), zwiększają bezpieczeństwo.
- Dodatkowa przestrzeń bagażowa do 35 kg.
- Oryginalny wygląd. Autentycznie wzbudzał zainteresowanie w każdym z krajów. Czasem hamował podróż, ponieważ musiałem zatrzymywać się do zrobienia zdjęć.
- W komplecie rewelacyjne wodoodporne sakwy Ortlieb. Bardzo polecam taki zestaw.
- Zmniejsza opory w miękkim terenie (np. piasku), poprzez rozłożeniu nacisku na dodatkowe koło.
- Szybki montaż (zaczepianie i odczepianie trwa kilka sekund). Bardzo praktyczna funkcja, którą tak naprawdę docenia się dopiero na wyprawie.
- Niezawodność, przyczepka i sakwy wykonane są z najlepszych materiałów. Z moich wypraw wróciły bez uszkodzeń.
- 5 lat gwarancji na cały zestaw. Mam nadzieję, że bez limitu kilometrów, ponieważ w moim przypadku będzie ich naprawdę  dużo...
- Dobry serwis. Tutaj duży ukłon do profesjonalnej obsługi przez pracowników firmy odpowiadających na każde zapytanie w sposób bardzo wyczerpujący i fachowy.

Wady:

- dłuższa droga hamowania,
- szybsze zużycie klocków hamulcowych,
- brak tylnego światła w komplecie,
- brak troków do tylnego bagażnika,
- dość wysoka cena, ale zachodnie produkty są jednak droższe.


Strona producenta:
www.extrawheelshop.com

Cena testowanego modelu: 1200 zł

Testował: Damian Drobyk

Damian Drobyk, mieszkaniec Jeleniej Góry, pasjonat kolarstwa górskiego i długich wypraw rowerowych. Od wielu lat zdobywa najtrudniejsze przełęcze i drogi Europy. W 2012 roku Damian przejechał łącznie ponad 18.000 km w czterech wyprawach po UK, Karpatach, Indiach oraz Alpach. W miesięcznej wyprawie po Indiach przejechał jedną z najwyższych dróg świata z Manali do Leh oraz zdobył trzy najwyższe przełęcze drogowe Indii powyżej 5000 m n.p.m. Wszystkie wyprawy Damiana oraz sporą bazę zdobytych przez niego podjazdów można śledzić na stronie www.DamianDrobyk.pl.