Ceneria.pl   |   Testeria   |   Turystyka • trekking • wspinaczka   |   Rowery i sprzęt rowerowy   |   Sprzęt narciarski i odzież narciarska   |   Sport i rekreacja
Ceneria logo

Strona główna   »  
Testeria   »  

Helly Hansen Winterville Coat - wodoodporny płaszcz z izolacją cieplną

Płaszcz damski Helly Hansen Winterville Coat znalazł się pośród zacnego grona propozycji zimowo-jesiennych na sezon 2015/2016 dla pań poszukujących wygody i elegancji bez kompromisu, jeśli chodzi o zastosowane technologie, mające chronić przed niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.


A takie niestety zdarzają się nader często w norweskiej ojczyźnie marki Helly Hansen. Niemal codzienny deszcz i niskie temperatury nawet latem przeżyliśmy na własnej skórze podczas wakacji w 2013 roku. Nie dziwi więc wcale, że paniom proponuje się odzież codzienną z rozwiązaniami typowymi dla bardziej specjalistycznej - outdoorowej. Szczególnie że chodzi o kobiety, żyjące w kraju, w którym normalną rzeczą jest to, że dzieci przedszkolne spędzają całe dnie na dworze, nawet podczas deszczu. Widzieliśmy na własne oczy! W Skandynawii nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednio ubrani ludzie! Wiedzieliście o tym?

 
Dżinsy i wygodne obuwie sportowe lub outdoorowe, czy sukienka i buty na wysokich obcasach – płaszczyk Helly Hansen Winterville dopasuje się do każdej okazji. Zapinany jest na zamek (YKK®) na całej długości, łącznie z wysoką gardą. Dodatkowo chronimy suwak i wnętrze przed wnikaniem wiatru, zimna i deszczu fałdą materiału mocowaną za pomocą zatrzasków. Płaszcz można dopasować do własnej sylwetki za pomocą ściągaczy w pasie, na mankietach, przy kapturze oraz na samym dole.

 

Jeśli do tego dodamy izolację cieplną Primaloft, tkaninę Helly Tech®, zapewniającą wodoodporną ochronę oraz pikowane przytulne wnętrze to mamy obraz całości odpornej na zimno i brzydką pogodę, czyli dokładnie takie warunki, z jakimi najczęściej mamy do czynienia w najmniej przyjemnych pod względem aury porach roku – jesienią i zimą. 

 
 
Ten izolowany płaszczyk jest na tyle długi, żeby ogrzać kobiecie kształty także poniżej pasa oraz część ud. Dużym jego atutem jest kaptur z przeszytą, jak całe wnętrze, podszewką z wypełnieniem syntetycznym Primaloft (odmianą Eco – w 60 % pozyskaną z materiałów recyklingowanych). Jak wiadomo jest to najbardziej znany zastępnik puchu, który – w przeciwieństwie do tego ostatniego - odporny jest na wilgoć. W przypadku Winterville Coat zapewniono izolację na poziomie 100 g w korpusie (najbardziej narażonym na wychłodzenie) oraz 60 g na rękawach i w kapturze. Niższa izolacja głowy jest przemyślana, bo przecież i tak zakładamy ciepłą czapkę na głowę. Dodatkowo możemy głowę zabezpieczyć zmniejszając obwód kaptura za pomocą ściągaczy ze stoperami. Ściągacz mamy również z tyłu głowy. Nie bez znaczenia jest także wysoka garda, która chroni szyję i dół twarzy. Ochrona głowy jest więc zadowalająca.
 
Wspominałam o izolacji Primaloft. Trzeba zaznaczyć, że płaszcz nie tylko grzeje, ale także posiada na powierzchni warstwę DWR (Durable Water Repellency). To dodatkowy atut, który przeciwdziała wnikaniu wilgoci do wewnątrz. Podstawową jest autorski materiał firmy Helly Tech Protection®, odpowiedzialny nie tylko za wodoodporność, ale także wiatroszczelność i oddychalność. 

 
 
To, co w tym modelu uderza, to duża ilość kieszeni. Oprócz dwóch tradycyjnych wyjątkowo obszernych na schowanie rąk (szkoda że nie ocieplanych lub przynajmniej wyłożonych przyjemnym w dotyku materiałem) są jeszcze dwie symetrycznie ułożone na piersiach. Od wewnątrz ten model nie posiada żadnej.
 
Płaszczyk jest niezwykle lekki i na pierwszy rzut oka wydaje się cienki. Sprawdza się jednak w dość niskich temperaturach, choć na siarczyste mrozy zdecydowanie musimy mieć w garderobie jakiś zastępnik. Dzięki zastosowanym technologiom stosunek wagi (rozmiar M - 820 g) do ciepła, które zapewnia, jest zaskakujący. Wyróżnikiem spośród innych tradycyjnych damskich płaszczy jest oddychalność, która zapewnia komfort użytkowania tak potrzebny kobietom w każdych warunkach, również na co dzień.

Firma Helly Hansen szczyci się długoletnią tradycją (od 1877 roku) w produkcji odzieży na trudne warunki typowe dla Skandynawii (początkowo dla norweskich rybaków). Podkreśla to, że jej produkty są projektowane i rozwijane od początku w tym kraju. Muszę jednak lojalnie uprzedzić, że płaszcz Winterville Coat został wyprodukowany w Chinach. Być może z tego wynika słaba jakość użytych w ściągaczach sznurków i samych stoperów. Nie chodzą tak gładko, jak można by oczekiwać po tak markowym produkcie. Mam wrażenie, że przy mocniejszym pociągnięciu mogłyby się zerwać, a jednak za cenę 559 zł można by oczekiwać jednak lepszej jakości. Natomiast nie mam zastrzeżeń co do użytych materiałów i przeszyć. 
Przy zakupach internetowych radziłabym uważać także na rozmiarówkę – rozmiar M, który normalnie noszę także w przypadku odzieży Helly Hansen, nawet po dopasowaniu za pomocą dostępnych w tym płaszczu ściągaczy jednak był trochę zbyt obszerny.

Płaszcz (jak również inne produkty Helly Hansen) można zakupić w sklepie firmowym HH:
 


ZOBACZ PRODUKTY