Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

Kubek turystyczny GSI Infinity Backpacker Mug - prostota do potęgi

Niby jaki kubek jest, każdy widzi (nie powinno się w takim produkcie dopatrywać zbyt dużej filozofii), ale okazuje się, że kubki termiczne dostępne na rynku mogą się od siebie znacznie różnić: kształtem, wagą, systemem izolacyjnym czy pomysłem na umożliwienie z niego picia.




GSI Infinity Backpacker Mug zdecydowanie wyróżnia się spośród innych prostotą zastosowanych rozwiązań.

Pozbawiony dodatków – materiałowej warstwy izolacyjnej oraz pokrywki (o nich w dalszej części) – kubek staje się lekko przeźroczystym naczyniem o prostym kształcie, bez zwężeń, o tej samej średnicy na całej wysokości. Właśnie w tej klasyczej geometrii objawia się jego prostota. Nie posiada podwójnych ścianek (izolację cieplną zapewniono w inny sposób – o czym dalej), dzięki czemu GSI Infinity Backpacker Mug zyskuje bardzo na pojemności: przy zewnętrznych rozmiarach 11 cm na wysokość i 9 cm średnicy to aż 500 ml (sprawdzone z miarką, zarówno wymiary, jak i pojemność).


GSI Infinity Backpacker Mug to transparentne lekkie naczynie z polipropylenu.
Fot. Ceneria.pl

Wykonano go z polipropylenu, który jest lekki – kubek bez zawartości waży zaledwie 100 g (również sprawdzone na bardzo czułej wadze). Tworzywo to nie pochłania zapachów, więc możemy pić płyny, nie obawiając się o to, że sok będzie smakował wypitą niedawno kawą. Zastosowany polipropylen jest w 100 % recyklingowany, więc nie ma negatywnego wpływu na środowisko. Produkty z serii Infinity są także wolne od Bisdenolu A (BPA) - organicznego związku chemicznego, który jest szkodliwy dla organizmu. Cechują się również wysoką odpornością na uderzenia oraz wysoką temperaturą topnienia.


Jaki kubek jest, każdy widzi.
Fot. Ceneria.pl

Czas teraz zająć się zamknięciem.
Pokrywkę nakłada się od góry. Otwieranie ułatwia wypustka na obwodzie. Pokrywka nie jest zakręcana, więc trzeba uważać, czy jest dobrze wciśnięta. W porównaniu do innych systemów spotykanych w kubkach termicznych, przeważnie zakręcanych, tu znowu zastosowano najprostsze z możliwych rozwiązanie. Dzięki temu zyskujemy na wadze oraz zmniejszamy rozmiar kubka w stosunku do objętości płynów, które można do niego nalać. Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione wad – systemy zakręcane są jednak bardziej szczelne. Przy zamykaniu kubka nakładaną pokrywką musimy być bardziej uważni i nie ma szans na beztroskie wrzucenie takiego kubka wraz z zawartością do plecaka bez obaw o wylanie.


Wypustka do łatwiejszego otwierania kubka i ściągania pokrywki.
Fot. Ceneria.pl

To samo dotyczy niestety ustnika. W GSI Infinity Backpacker Mug nie mamy blokady, którą zwalnia się jednym naciśnięciem przycisku. Zapadkę trzeba samemu odbezpieczyć, a następnie wcisnąć z powrotem. Zdarzały mi się sytuacje, że pod wpływem ciśnienia napoju, sama się odblokowywała. Odtąd wiem, że kubek ten wraz z płynami raczej należy trzymać w pozycji pionowej.


Wlew do picia z dziurką odpowietrzającą oraz zamykanie.
Fot. Ceneria.pl

Najwięcej mojej sympatii wzbudza izolacja termiczna. W przypadku tego kubka to zwykłe zewnętrzne poszycie z neoprenu, zaopatrzone w składany tkany uchwyt. Rączka ułatwia trzymanie, ale także ma tę zaletę, że łatwo można ją złożyć, gdy będziemy chcieli spakować kubek do plecaka. To duży plus w stosunku do innych kubków, przede wszystkim zwykłych stalowych z uchem, które zazwyczaj są mało poręczne w pakowaniu. Izolowana szorstka (choć przyjemna) w dotyku osłona - podobnie jak ucho z taśmy - ułatwia trzymanie kubka w rękach. Podstawową funkcją rękawa z neoprenu jest oczywiście utrzymywanie napojów ciepłymi (lub zimnymi – w zależności od potrzeb) jak najdłużej. I okazuje się, że funkcję tę spełnia – jak dla mnie - zadowalająco. Jeszcze 2-3 godziny od nalania herbaty do kubka pozostaje ona ciepła. Izolacja w takiej formie jest wręcz niezbędna – polipropylenowy kubek nagrzewa się bowiem znacznie i trudne byłoby trzymanie go w rękach bez tej warstwy.


Bardzo ciekawe i funkcjonale rozwiązanie z rączką do trzymania kubka.
Fot. Ceneria.pl

Warto wspomnieć o antypoślizgowej podstawie - dzięki niej oraz kształtowi kubka mamy gwarancję, że naczynie się nie przewróci, a w konsekwencji płyn nie wyleje.

Najsympatyczniejsza sprawa dotycząca tego kubka to kolorystyka – jest dostępny w kilku bardzo żywych kolorach, które zawdzięczamy wariantom neoprenowej izolacji. Ma ona jeszcze jedną zaletę – możemy ją z kubka ściągnąć i wrzucić do pralki w przypadku zabrudzenia, choć trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że na zabrudzenie jest bardzo odporna.

Odważna kolorystyka. Kubki dostępne są jeszcze w kolorze czerwonym, zielonym i niebieskim.
Fot. Ceneria.pl

I to w zasadzie byłoby tyle, jeśli chodzi o opis budowy i zastosowanych rozwiązań w kubku GSI Infinity Backpacker Mug. W całym kubku można dostrzec filozofię firmy GSI Outdoors, dla której najważniejszym celem jest tworzenie produktów prostych, jednocześnie bardzo praktycznych, a przy tym o atrakcyjnym wyglądzie. Faktycznie kubkiem Infinity Backpacker Mug można się zachwycić już na pierwszy rzut oka. Żeby docenić jego funkcjonalność, trzeba go umieścić na odpowiednim miejscu w hierarchii kubków.

Ustawmy zatem obok siebie zwykły stalowy kubek z uchem, GSI Infinity Backpacker Mug i bardziej zaawansowany kubek termiczny, np. Primus Commuter Mug, który ostatnio także opisywałam (zobacz test: http://www.ceneria.pl/ekspert,12070,444,0,1,I,informacje.html).


Trzy proste elementy.
Fot. Ceneria.pl

Zwykły turystyczny kubek na pewno jest najtańszy, jeśli chodzi o zakup, natomiast bardzo nieporęczny przy pakowaniu i trudno tu mówić o wartościach izolacyjnych. Szybko się nagrzewa, parzy palce i... równie szybko ochładza w przypadku niesprzyjającej pogody podczas biwaku. Na drugim końcu stoi super izolowany kubek termiczny, bardzo szczelny, który jednocześnie może pełnić funkcję termosu, nie musimy się obawiać, że napój z niego wycieknie po wrzuceniu do plecaka. Podstawową jednak wadą dla plecakowiczów jest jego pojemność w stosunku do wagi i miejsca, jakie zajmuje w plecaku. I tu alternatywą może być minimalistyczny GSI Infinity Backpacker Mug, który jednocześnie zachowuje właściwości izolowanych kubków termicznych, przy dużej pojemności, niskiej wadze i wygodzie pakowania ze względu na składane materiałowe ucho. A przy tym naprawdę fajnie się prezentuje i naprawdę przyjemnie pije się z niego herbatę na wyjazdach :) Ja jestem przekonana co do jego zalet, choć oczywiście należy pamiętać, że mimo zapewnień o szczelności systemu Sip-It, nie jest on do końca doskonały.

Kamila Gruszka
www.barswiat.pl