Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

Legginsy Icebreaker. Na narty, bieganie i... do łóżka

Pace Leggins GT 200 z serii Base Layer przeznaczone są do uprawiania różnych aktywności, m.in. biegania czy fitnessu. Zaprojektowano je tak, by zapewnić maksimum swobody ruchu, dzięki m.in. klinowi w kroku oraz przeszyciom w ściśle określonych miejscach. O komfort podczas uprawiania sportów dbają płaskie szwy oraz elastyczny ściągacz w pasie. W modelu tym zastosowano nowozelandzką wełnę merino z 3 % dodatkiem lycry. Merino zapewnia odporność na brzydkie zapachy, a lycra - sportowy wygląd.


Gdy pewnego ranka wyszłam z namiotu ubrana w legginsy marki Icebreaker, kolega zapytał, czy wybieram się właśnie na bieganie. Mimo że staram się biegać kilka razy w tygodniu, na wyjazdach odpuszczam raczej swój reżim treningowy, więc nieco jeszcze zaspana zdziwiłam się, skąd wpadł mu do głowy taki pomysł. Kolega wskazał na mój strój...

Faktycznie z wszystkich znanych mi producentów odzieży z wełny merino, to właśnie Icebreaker wygląda najbardziej sportowo - przynajmniej część kolekcji i też, by służyć sportowcom odzież ta jest projektowana. Przyznam jednak szczerze, że mimo iż jestem zachwycona zaletami merino, to spodni biegowych wolę używać z materiału syntetycznego. Legginsy merino są niezwykle miłe w dotyku, prawie nie czuje się ich na ciele, nie uciskają w żadnym miejscu, ale ze względów estetycznych wolę jednak moje spodnie ze sztucznego tworzywa, które mają tę właściwość, że lepiej przylegają do ciała na całej swojej powierzchni niż legginy z dodatkiem jedynie 3 % lycry. W przypadku legginsów Pace w okolicach kolan i pupy tworzą się fałdki (szczególnie po dłuższym użytkowaniu od ostatniego prania), które powstrzymują mnie przed wystawianiem swoich wdzięków przyobleczonych w tę odzież jako warstwę zewnętrzną. Ale być może to tylko mój przypadek... :)


Zdjęcie firmowe:)
Źródło fot.: www.icebreaker.com

Za to świetnie sprawdzają się według mnie jako... piżama na wyjazdach. Wybierając się na dłuższy wyjazd z nikłym dostępem do zasobów cywilizacji dość istotne jest, by spakować się w miarę jak najbardziej ekonomicznie. Zazwyczaj nie mam możliwości wygodnej przepierki, więc staram się wziąć tyle rzeczy, by prania uniknąć, ale przecież nie można też ich wziąć za dużo. W pierwszej kolejności na wyjazdy pakuję więc odzież z wełny merino, gdyż najdłużej można w niej chodzić, nie czując dyskomfortu z powodu brzydkich zapachów. Używam jej więc za dnia, ale w i w nocy świetnie się sprawdza. Z przyjemnością kładę się w niej spać, nawet jeśli nie miałam możliwości wzięcia prysznica. To zadziwiające ile dzianina merino jest w stanie znieść.


Legginsy Icebreaker w akcji.
Fot. Ceneria.pl

W tym miejscu muszę jednak wspomnieć o tym, że nie tylko określenie „naturally odour resistant” w przypadku legginsów Pace Icebreakera się sprawdza. One są po prostu bardzo wygodne. Szwy faktycznie nie są odczuwalne, a w szczególności chylę czoła, jeśli chodzi o gumkę w pasie. Jest miękka i nie uciska, a jednocześnie utrzymuje spodnie na miejscu. Szczerze mówiąc obawiałam się, że może się w trakcie użytkowania poluźnić, ale po kilkunastu miesiącach wygląda cały czas jak nowa.


Getry w całej okazałości.
Źródło fot.: www.icebreaker.com

Jak wspomniałam wyżej, getrów używam raczej jako warstwy bieliźnianej niż zewnętrznej.

Jeśli chodzi o zimowe wyjazdy na narty, spacery w scenerii zimowej, wypady biegówkowe, wycieczki w ośnieżone góry – w tym sezonie podczas tych wszystkich aktywności towarzyszyły mi Pace Leggins Icebreaker. Wełna merino ma to do siebie, że zapewnia ciepło lepsze moim zdaniem niż odzież syntetyczna. Choć muszę przyznać, że mój model legginsów nie jest zbyt gruby (choć są jeszcze cieńsze – 150 g / m kw.). W moim przypadku dyskomfort w 200-setce odczuwałam przy -7-8 st. C). Oczywiście odczucie chłodu zależy także od grubości odzieży, którą na takie getry założymy. Można się także zaopatrzyć w grubsze wersje legginsów – są dostępne modele o gramaturze 260 na m kw.

Najważniejsze cechy legginsów GT200 Pace Leggins:

- sportowy wygląd;
- płaskie szwy;
- komfortowy ściągacz w pasie;
- odporność na brzydkie zapachy;
- wygoda użytkowania;
- idealne jako pierwsza warstwa odzieży;
- polecam na zimowe aktywności.

Kamila Gruszka, Ceneria.pl




KAMILA GRUSZKA – redaktor internetowego serwisu o tematyce górskiej (www.GORYonline.com), strony miesięcznika „GÓRY” i www.Ceneria.pl – pierwszej polskiej outdoorowej porównywarki cen. Związana z TKN Wagabunda z Krakowa. Autorka artykułów podróżniczych i o tematyce górskiej, także recenzji książek, relacji z imprez podróżniczo-górskich i wywiadów drukowanych w: „Podróżach”, „Poznaj Świat”, „Globtroterze”, „Turystyce” – dodatku Gazety Wyborczej, turystycznym dodatku „Dziennika”, „n.p.m.”, „GÓRACH”, „Drodze”, „Sportowym Stylu” oraz edycjach „Przez Świat” (2004 – wyróżnienie na OSOTT, 2005, 2008). Prelegent wielu pokazów slajdów. Pilot wycieczek zagranicznych. Stale współpracuje z magazynem „GÓRY”.
Prywatnie mama Dominiki i Jędrzeja, żona Dariusza :). Dzieląc swoje intensywne życie na pracę zawodową, bycie kurą domową, prowadzenie serwisów internetowych, wyjazdy i pisanie, od czasu do czasu uda jej się pojeździć na rowerze, wyjechać w góry czy powspinać się, zimą lubi biegówki, latem - kajaki, w ciągu roku - jogę. Ostatnio intensywnie biega (m.in. ukończony Poznań Maraton - 2009 oraz Cracovia Maraton - 2012).