Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

Original Sandal czyli oryginalne sandały Tevy

Zapewne większośc z nas zna sandały Teva ale czy wiecie, że to właśnie firma Teva szczyci się tym, że jako pierwsza zastosowała system pasków zapinanych na rzepy doczepionych do gumowej podeszwy w prostych sandałach, które miały się sprawdzić przy okazji spływów w kanionie Kolorado? Wkrótce opatentowany Universal Strapping System zaczęto wykorzystywać przez firmę Marka Thatchera, pomysłodawcy wygodnych i przyczepnych sandałów outdoorowych, także w innych modelach przeznaczonych na tak zaawansowane zastosowania jak nawet trekkingi w górach. Obecnie w kolekcji Teva oprócz kilkunastu modeli sandałów znajdziemy także obuwie sportowe oraz casualowe. Firma rozwinęła się, ale nie zapomina o swoich korzeniach.




Po ponad 30 latach mamy możliwość zapoznania się z jednym z odświeżonych pierwszych modeli sandałów Teva - Original Sandal.
Do moich rąk, a właściwie na moje nogi, trafiła para w bardzo oryginalnej kolorystyce: o turkusowej podeszwie i pomarańczowo-bordowo-szaro-niebieskich wzorzystych taśmach nasuwających skojarzenia z afrykańskimi mieszkankami sawanny (dostępne jest także inne wzornictwo). Całość bardzo oryginalna i godna swojej nazwy, aczkolwiek przecież nie w wyglądzie kryją się właściwe cechy sandałów.

Paskowe sandały Teva  z założenia są przeważnie minimalistyczne, aczkolwiek - tak jak wcześniej wspomniałam - Teva ma w ofercie zaawansowane modele z mocną podeszwą wyprofilowaną tak, by poradziła sobie nawet na nierównych szlakach górskich lub skalnych przeszkodach. Za to mój model Original Sandal na pierwszy rzut oka wygląda jakby spełniał absolutne minimum z wymagań stawianych sandałom. Cóż tu mamy? Cienką podeszwę i kilka pasków, z których tylko ten przy kostce regulowany jest rzepem. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej, dostrzeżemy znacznie więcej.


Gumowa podeszwa składa się przynajmniej z trzech warstw
różniących się nie tylko kolorem, ale także twardością i fakturą. Podstawą jest podeszwa z opatentowanej oraz trwałej mieszanki gumy Durabrasion Rubber, która ma zapewnić zadowalającą przyczepność zarówno w terenie suchym jak i chyba przede wszystkim mokrym. Wypustki w kształcie symetrycznie poukładanych trójkątów nie są mocno wyzywające, ale faktycznie spełniają swoją rolę lepiej niż zupełnie płaska powierzchnia. Jak dla mnie wykazują przyczepność zadowalającą.

Środkowa część to uginająca się pod wpływem dotyku warstwa odpowiedzialna za amortyzację, a co za tym idzie komfort użytkowania. Śródpodeszwę wykonano ze znanej z innych modeli obuwia pianki Eva, którą cechuje wysoka odporność na odkształcenia: zawsze wraca do swojej pierwotnej objętości.


Góra to już nieco twardsza warstwa z wyżłobieniami spełniającymi rolę antypoślizgową i zapewniającą przepływ powietrza. To właśnie górną część pokrywa antybakteryjny dodatek Microban Zinc, powstrzymujący rozwój grzybów i bakterii, a tym samym zapobiegający przykremu zapachowi. Według zapewnień producenta - nie zmywający się i nie ścierający z czasem. Z doświadczenia jednak wiem, że różnie z tym w sandałach bywa. Trudno uniknąć wnikania w nierówności brudu, co tworzy doskonałe środowisko do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za smrody. Ta kwestia dotyczy wszystkich sandałów niezależnie od marki, budowy i modelu. Na szczęście minimalizm Original Sandal Tevy sprzyja wygodnemu czyszczeniu. Wystarczy szczoteczka, ciepła woda z mydłem i odrobina cierpliwości.

Mimo że cała podeszwa wydaje się prostym kawałkiem gumy, to jednak przy bliższym oglądzie dostrzeżemy przemyślanie wyprofilowania.



Przejdźmy do pasków. Ogólnie można powiedzieć, że są dwa. Z przodu i z tyłu. Z tym że mamy jeszcze do czynienia w tym modelu z dodatkowymi mocującymi taśmami bocznymi i jedną pętelką z przodu.

Możliwość regulacji mamy jedynie w przypadku tylnego paska i to też z tyłu – inaczej niż normalnie jesteśmy przyzwyczajeni w tego typu sandałach. Żeby założyć sandał na nogę, trzeba całkowicie rzep odczepić i wyciągnąć z plastikowego kolucha (zapewniam: bardzo solidnego!). Taśma jest za krótka, żeby uczynić to bez wyciągania i ponownego przekładania taśmy przez łącznik. Ale nie jest to uciążliwe. Moje obawy budzi krótkość tych pasków, ale wydaje się, że jednak nikt nie będzie miał na tyle grubej kostki, by nie dało się jej objąć taśmą. Musimy również zadbać o rzep, by nie dostały się do niego kawałki trawy, czy inne – jak to się mówi - „fafoły”, które mogą zmniejszyć jego właściwości czepne. Aczkolwiek sam rzep wygląda na mocny. Również co do solidności taśm nie mam zastrzeżeń.


Zajmijmy się przodem. Oryginalność sandałów Original polega na tym, że zastosowano w nich pętelkę znaną z tzw. „japonek”, którą trzeba umieścić pomiędzy dużym paluchem a kolejnym. Jest to rozwiązanie, które bardzo ciekawie wygląda, ale może osoby nieprzyzwyczajone denerwować. Dużym plusem jest to, że – jakżeby inaczej – uwzględniono anatomię stopy i umieszczono tę tasiemkę nieco z boku.


Przyznam szczerze, że w początkowym okresie przyzwyczajania się do sandałów, nie byłam zachwycona takim rozwiązaniem. Żałowałam, że nie wybrałam modelu Original Universal, który ma klasyczną budowę. Ale na szczęście moja irytacja nie trwała długo i Original Sandal ostatecznie zaakceptowałam z całym dobrodziejstwem zastosowanych pomysłów.

To, co trzeba będzie sprawdzić w trakcie dłuższego użytkowania, to trwałość. Na pewno elementem, na który warto zwrócić uwagę, są wpuszczone w podeszwę taśmy. Zakładam jednak, że firma Teva, mająca wiele lat doświadczenia w produkcji, na pewno wypracowała taki system, by nie robić sobie kłopotu reklamacjami niezadowolonych użytkowników.


Sandaly Teva które testowałam  to minimalistyczne sandały, które sprawdzą się na upały. Łatwo je zapakować do plecaka, bo nie zajmują dużo miejsca. Na chłodniejsze dni i w przypadku, kiedy chcemy założyć skarpety, raczej nie polecam. Mnie przeszkadza wtedy patka między palcami. Na takie okazje lepiej sprawdzą się bardziej zabudowane i znacznie bardziej uniwersalne sandały znanej firmy na K... :)

W sandałach Teva przemawia za to do mnie minimalizm. Zdecydowanie lepsze będą na naprawdę gorące dni.

Gdzie można kupić Original Sandal? Dostępność można sprawdzić na Ceneria.pl.

Kamila Gruszka