Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

Torba na kierownicę - Ortlieb Ultimate 6 M Classic

Dwie sakwy z przodu, dwie z tyłu, torebka podsiodłowa lub podczepiana pod ramę, czasem plecak na plecach – oto nasz zestaw na wielodniowe wyjazdy rowerowe. Nie zapominamy także o czymś na kierownicę. Problem polegał na tym, że do tej pory nie miałam satysfakcjonującej tego typu torby. 


Wybór wcale nie jest łatwy, bo trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników:
- wielkość, 
- co chcemy w niej wozić,
- system mocowania,
- możliwość szybkiego odczepania,
- czy może funkcjonować samodzielnie,
- odporność na warunki zewnętrzne, np. deszcz,
- zabezpieczenie przed kradzieżą.
 
Po kilku wypadach rowerowych zyskałam pewność, że chciałabym mieć sakwę, którą łatwo by się zakładało i ściągało z kierownicy, by w jednej chwili można ją było zamienić w samodzielną torbę do zabrania ze sobą. Powinna pomieścić wszystkie niezbędne drobiazgi, które trzeba mieć pod ręką bez konieczności grzebania w głównym bagażu, czyli: portfel z dokumentami, chusteczki, mapę etc. Przede wszystkim zależało mi na łatwym dostępie do aparatu. Powinna być więc odpowiednio pojemna.
 
Nie od dziś wiadomo, że na marce Ortlieb można polegać. Jej produkty uchodzą za przemyślane i solidnie wykonane, a Ultimate 6 M Classic z opisu wydawał się właśnie tym, czego potrzebuję! Warto wypróbować ten model – pomyślałam.
 
Otrzymałam torbę w rzucającym się w oczy kolorze żółtym. To istotna cecha podczas rowerowania, dzięki której zwiększamy widoczność i swoje bezpieczeństwo. Dodatkowo wyposażono ją w mocny odblask na przodzie (3M Scotchlite). Wykonana została z odpornej na rozdarcia cordury, wzmocnionej w kilku miejscach wodoodpornym laminatem. Do zestawu dołączony był pasek do opcjonalnego zamontowania, gdybyśmy chcieli z sakwy zamienić ją w torbę na ramię.

Dość restrykcyjne są wytyczne dotyczące montażu. Otrzymujemy wszystkie niezbędne narzędzia do tego potrzebne, musimy jednak pamiętać, że nie nadaje się na kierownice wykonane z włókna węglowego. Ważna jest także średnica. Producent zapewnia jednak, że pasuje do większości rowerów turystycznych (do Ø31,8 mm).
 
Przyznam szczerze, że kwestię odpowiedniego zamontowania na kierownicy zostawiłam mężowi, uznając, że sama sobie nie poradzę. Aczkolwiek oglądając filmik instruktażowy marki Ortlieb sprawa wydaje się prosta:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=17&v=uzvzrZTxSDo
 

To, co uderza po zamontowaniu, to fakt, że sakwa stabilnie trzyma się kierownicy pod kątem prostym, nie opada, nie przesuwa się, nie trzeba dodatkowo jej stabilizować. Pamiętajcie jednak, by zrobić wszystko zgodnie ze wskazówki, gdyż inaczej system zamykania na klucz nie będzie działał!  A dzięki niemu sakwa nie spadnie nam przypadkowo podczas jazdy.

 
 
Największym udogodnieniem dla mnie była możliwość trzymania w niej aparatu - zawsze pod ręką. Otwieranie także jest błyskawiczne. Magnetyczne zamknięcie powoduje, że nie otworzy się przypadkowo, natomiast wystarczy celowe pociągnięcie za pętelkę, by magnes stracił moc i wnętrze było dla nas dostępne. 
 
Aparat umieszczałam w niej na dwa sposoby: 
- w pokrowcu od aparatu, wtedy zajmował prawie całą przestrzeń, choć starczało jej jeszcze na jakieś drobiazgi
- bez pokrowca, po dokupieniu wkładu foto, wtedy zostawało jeszcze dużo miejsca.
 
W tym miejscu muszę jednak wyjaśnić, że używam aparatu marki Olympus E – M10, tzw. bezlusterkowca, który jest małym aparatem i tak naprawdę zestaw foto nie do końca do jego rozmiarów był dopasowany. Wydaje mi się, że większy sens jest tego dodatkowego wyposażenia używać w przypadku tradycyjnych aparatów. Wtedy łatwo nasza torba może zastąpić torbę fotograficzną. Ja sobie nieco system „półeczek” modyfikowałam, tak żeby przestrzeń torby wykorzystać maksymalnie nie tylko pod aparat. 

 
 
To, co podoba mi się w Ortlieb Ultimate 6 M Classic, jeśli chodzi o umieszczanie w niej zawartości, to elastyczność. Nie jest mocno sztywna, dlatego można ją czasem nieco rozepchnąć, by umieścić więcej w jej wnętrzu.
 
Posiada wewnątrz małą kieszonkę, zamykaną na suwak, do której można wsunąć dokumenty czy niezbyt wypchany portfel. Ja zazwyczaj pieniądze umieszczam w głównej komorze. Natomiast żałuję, że najnowsza wersja torby została pozbawiona bocznych zewnętrznych kieszeni. To byłoby bardzo funkcjonalne rozwiązanie!
 
Przydaje się możliwość szybkiego przerobienia sakwy na torbę na ramię. Dzięki temu możemy mieć przy sobie rzeczy, które nie powinny być pozostawione bez opieki. Paski zaczepiam dopiero wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba – jeśli dobrze rozszyfrowałam system mocowania, to działa on dopiero gdy torbę zarzucimy na ramię.
 
Z Ortlieb Ultimate 6 M Classic mamy pewność, że nasze rzeczy są dobrze chronione przed deszczem – materiał naprawdę jest solidny i na pewno wytrzyma do momentu, gdy znajdziemy jakieś zadaszenie po drodze. Niestety nie miałam okazji sprawdzić wytrzymałości podczas dużej ulewy, ale zgodnie z hasłem producenta, wszystkie wyroby powinny być wodoodporne.

 
 
Za to przeszła nasza torba dość brutalny test odporności na zniszczenie, również delikatnej zawartości umieszczonej w środku. Gdy pewnego razu spadła na ścieżkę, aparat wyszedł z tej przygody bez szwanku.

Zakup warty rozważenia, jeśli chcemy mieć pewne i funkcjonalne rozwiązanie oraz nie poprzestajemy na półśrodkach. Zapewne Ci, którzy wcześniej testowali inne rozwiązania, które ich nie zadowoliły, zdecydują się na wydanie kilkuset złotych, które niestety na zakup tej torby trzeba przeznaczyć. Zyskamy pojemność, wielofunkcyjność i pewność, że produkt ten będzie nam służył przez wiele lat.

Tekst: Kamila Gruszka