Ceneria.pl   |   Testeria   |   Turystyka • trekking • wspinaczka   |   Rowery i sprzęt rowerowy   |   Sprzęt narciarski i odzież narciarska   |   Sport i rekreacja
Ceneria logo

Strona główna   »  
Testeria   »  

Plecak TNF Casimir 36. Nasz test

The North Face - tej marki nie trzeba nikomu przedstawiać. Logo TNF jest w stanie rozpoznać każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem turystycznym. Spotkać je możemy w każdym zakątku świata na ubraniach i ekwipunku „masowych” turystów, trekkingowców, jak i wyczynowych wspinaczy. Mając na uwadze specyfikę marki, nie ukrywam, że bardzo byłem zainteresowany przetestowaniem jednego z najnowszych plecaków TNF – Casimir 36.


Fot. Ceneria.pl

Potrzebowałem plecaka w miarę uniwersalnego: na jedno- czy dwudniowe wypady w góry lub na dłuższe wyjazdy jako drugi mniejszy plecak.


W polskich Tatrach na jednodniowej wycieczce. Fot. Ceneria.pl

Zważywszy na to, że mam już w swoim ekwipunku kilka niezwykle małych i lekkich sprzętów: np. matę marki Klymit, docelowo plecak tej wielkości miał mieć też zastosowane na dłuższe „minimalistyczne” wyjazdy. Dzięki swojej wadze sprawdzi się nie tylko w górach, ale również w podróżach autostopem. Przy odpowiednim spakowaniu ma wymiary wymagane jako bagaż podręczny podczas podróży tanimi liniami lotniczymi. A do tego mały waży!


Tanie latanie z TNF. Fot. Ceneria.pl

Plecak wagi piórkowej

Nie ukrywam, że należę do tych osób, które pamiętają czasy, kiedy „dobry” plecak musiał być z cordury. Tamte plecaki oczywiście były i często są dobre (bo zapewne jeszcze są użytkowane), jednak w kategorii „waga” w stosunku do współczesnych produktów dzieli je przepaść. Casimir 36 to mój pierwszy plecak z kategorii „piórkowej”, dlatego gdy go otrzymałem, musiałem od razu wykrzyknąć „JAKI LEKKI”!!! Plecak waży zaledwie 1049 g. Niektóre o podobnym litrażu mogą ważyć 1500 g i więcej. Główny materiał, z jakiego wykonano plecak, to nylon 70D, wzmocniony ripstopem i impregnacją PU. Według producenta jest to gwarantem wytrzymałości. Aktualnie trudno mi to jednak ocenić, gdyż nie miałem jeszcze okazji sprawdzać wytrzymałości materiału np. w starciu z wielokrotnymi obtarciami od tatrzańskiego granitu. Jak na razie jednak nie widać śladów zużycia. Myślę jednak, że ceną za lekkość może być to, że plecak nie będzie tak długowieczny jak wyroby z cordury. Coś za coś. Liczę na to jednak, że się mylę.


Spakowany plecak gotowy na następną wycieczkę. Fot. Ceneria.pl

Każdy gram cenny, ale też cenne drobiazgi

Przyglądając się plecakowi widać, że każdy jego najdrobniejszy element (sprzączki, taśmy czy paski)  są tak dobrane, by „urwać” jak najwięcej z wagi. Wszystko jest minimalistyczne. Wydawałoby się, że w tej pogoni za lekkością cały plecak w takiej wersji „minimum” musi być pozbawiony pewnych wygód. Tak jednak nie jest. Casimir 36 oferuje nam wszelkie udogodnienia: bardzo dobrze sprofilowany pas biodrowy, na którym znajdziemy 2 kieszonki, na tyle duże, by zmieścić w nich np. baton, portfel, telefon czy niewielki aparat fotograficzny. Osoby, które będą chciały jeszcze bardziej odchudzić plecak, mogą pozbyć się pasa biodrowego, gdyż ma on możliwość wypięcia.  Na bokach plecaka znajdziemy dwie głębokie stretchowe kieszonki, w których zmieścimy butelkę z wodą lub włożymy końcówki kijków, jeśli przytroczymy je do boków plecaka.


Kieszonka z boku. Fot. Ceneria.pl

Do dyspozycji mamy także jedną dużą otwartą kieszeń na przodzie plecaka, która zmieści przedmioty, które musimy mieć w miarę po ręką bez potrzeby otwierania plecaka (dodatkowa odzież, przewodnik, mapa, gazeta etc). W klapie plecaka nie brakuje kieszeni zapinanej na suwak. Nie zabrakło oczywiście standardowego wyposażenia: bocznych tasiemek, pętli do czekana lub kijków trekkingowych, odblasków, pasa piersiowego. Myślę, że plecak ma wszystko, co jest nam niezbędne.


Lekkość bez rezygnacji z dodatkowych elementów wyposażenia.
Fot. Ceneria.pl

Plecak „wszyty do pleców na miarę”

Obecnie przy produkcji plecaków standardem jest konstrukcja, w skład której wchodzą: pas biodrowy, paski na ramiona oraz panel tylny. Dobre plecaki umożliwiają regulację tych elementów (w tym długości pasków na ramiona i pasa biodrowego oraz ich wzajemnego położenia w stosunku do siebie). Warto zwrócić uwagę na fakt, że plecak Casimir 36 dostępny jest w dwóch rozmiarach (S/M i M/L), dostosowanych do budowy ciała kobiet i mężczyzn czy osób wyższych i niższych. Według konstruktorów plecaka pas biodrowy i tylny panel mają za zadanie zbliżenie środka ciężkości do pleców, a paski na ramionach stabilizację plecaka.


Przemyślane "plecy" plecaka. Fot. Ceneria.pl

Dzięki zaawansowanym badaniom firmy TNF określonych zostało 5 najważniejszych punktów styku plecaka z ciałem (okolice łopatek, biodra, okolice nerek). Dzięki dopasowaniu budowy systemu nośnego do tych punktów możliwe było stworzenie kanałów przepływu powietrza bez konieczności oddalania środka ciężkości od pleców. System ten TNF nazwał Opti-Fit.


Regulacja plecaka Opti-fit. Fot. Ceneria.pl

Plecak naprawdę można łatwo i optymalnie wyregulować do własnej sylwetki. Podczas marszu ma się wrażenie, że plecak jest „wszyty” do naszych pleców „na miarę” i stanowimy z nim niezbyt uciążliwą „jedność”.

Podsumowanie
Plecak Casimir 36 zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Pomimo swojego minimalizmu ma wszystko, co niezbędne, a wspomniany minimalizm okazał się jego największa zaletą. Jego lekkość naprawdę robi wrażenie, a jednocześnie jakość wykonania i materiały nie budzą żadnych zastrzeżeń. Moje obawy może budzić jedynie fakt, że na przestrzeni kilku lat może okazać się, że ultra lekki materiał stosunkowo łatwo przetrze się. Na razie są to jednak tylko przypuszczenia. Wydaje mi się jednak, że jeśli będzie to cena za ultralekkość – będzie ona akceptowalna. Jedyna rzecz, którą bym poprawił, to możliwość lepszego ściągnięcia pasków przy głowie plecaka. Gdy bowiem plecak nie jest zbyt mocno zapakowany, klapa opada nieestetycznie w dół. By tego uniknąć, wystarczyłoby skrócić taśmy przy klamerkach służących do odpięcia głowy od korpusu plecaka. Z jednej strony są obecnie nieregulowalne.


Jedyna rzecz, którą bym poprawił - regulację paska pod klamerką.
Fot. Ceneria.pl

Autor tekstu: Darek Gruszka (Ceneria.pl)





ZOBACZ PRODUKTY