Ceneria logo
 

Strona główna   »  
Testeria   »  

Kamizelka TNF Thermoball, czyli ocieplina w kształcie kulek w praktyce

Kilka lat temu ogłoszono wieść rewolucyjną: The North Face zamierzał wprowadzić do produkcji opracowaną we współpracy z Primaloftem ocieplinę syntetyczną o właściwościach puchu, a do tego odporną na wodę. Obecnie na rynku dostępnych jest kilkanaście produktów wykorzystujących tę technologię: kurtki docieplające, kurtki z membraną, kurtki softshellowe, kamizelki, a nawet buty! W ostatnim czasie miałam okazję użytkować kamizelkę Thermoball, która mimo właściwości grzewczych, może mieć zastosowanie całoroczne.



Kluczem do opisania tego produktu jest wyjaśnienie, czym w ogóle jest technologia Thermoball.

Technologia Thermoball – co to takiego


The North Face Thermoball to innowacyjna ocieplina syntetyczna powstała dzięki ścisłej współpracy TNF z marką Primaloft, produkującą jedne z najbardziej wydajnych materiałów izolacyjnych. W przeciwieństwie do tradycyjnego kształtu cząstek syntetycznej ociepliny, włókna Thermoball tworzą małe, okrągłe skupiska, tzw. „fiber ball”. Dzięki temu powstają liczniejsze „kieszenie powietrzne”, w których magazynuje się niezbędne ciepło, co zapewnia właściwości termiczne niemal identyczne do tych, jakie ma gęsi puch. Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Kansas, ocieplina Thermoball daje porównywalny stopień izolacji cieplnej co naturalny puch o współczynniku sprężystości 600 cuin. Włókna Thermoball będą również odznaczać się wyższą odpornością na wilgoć w porównaniu do tradycyjnego puchu.

To gęsi puch będący najlepszą, naturalną ociepliną był główną inspiracją podczas tworzenia technologii Thermoball. Puch to najbardziej rozpowszechniona ocieplina, począwszy od zaawansowanych technologicznie produktów outdoorowych, skończywszy na artykułach gospodarstwa domowego jak kołdry i poduszki. Naszym celem było stworzenie alternatywnej, syntetycznej wersji, która zachowywałaby wszystkie jego właściwości, nawet po zamoknięciu
- tłumaczy Dan Pattison, Outdoor Product Manager The North Face.

Nieco bardziej obrazowo pokazuje tę filozofię filmik, stworzony przez TNF:


Kamizelka The North Face Thermoball czyli jak fiber balls mają się do praktyki

Kamizelkę w technologii Thermoball miałam okazję sprawdzić zarówno podczas zimowych miesięcy, jak i na wiosnę. Dzięki specyfice i krojowi takiego produktu jak kamizelka jest ona produktem bardziej całorocznym niż typowe kurtki Thermoball i dzięki temu bardziej uniwersalnym. Można ją zabrać ze sobą nawet na wyjazd wakacyjny jako docieplinę. Jej zaletą jest to, że podobnie jak produkty puchowe, jest mocno kompresowalna i można ją zapakować do jej własnej kieszeni (najlepiej lewej, która posiada podwójny zamek) i taki mały pakuneczek wrzucić do plecaka, zapominając o nim, aż do gwałtownej zmiany temperatury albo wieczornego spaceru.


Jeśli chodzi o właściwości cieplne, to mimo – wydawałoby się – cienkiej warstwy, naprawdę działa. Nie, nie było w niej gorąco, tylko przyjemnie ciepło. To delikatny materiał otulający nas z czułością. Aż trudno uwierzyć, że coś tak cienkiego, może w ogóle spełniać swe właściwości. A jednak!

Nieco o wyglądzie, czyli o tym, co jest ważne dla Pań


Kamizelka jest świetnie skrojona, dzięki czemu idealnie dopasowuje się do kobiecej sylwetki. Wyprofilowanie sprawia (nieco węziej w pasie, rozszerzenie na biodrach), że naprawdę dobrze się w niej wygląda, w przeciwieństwie do wielu innych ciuchów outdoorowych, których producenci zapominają, że mimo kilkunastu godzin z plecakiem za sobą, Panie lubią się prezentować ładnie w każdej sytuacji.

Dół jest przedłużony, zakrywa całe biodra i pupę, co docenia się, jeśli traktuje się kamizelkę jako warstwę docieplającą. Wrażliwe części ciała, jak np. nerki są chronione. Ciepło zapewnia również wysoka stójka. Dodatkowo ręce możemy schować w dwóch kieszeniach, chronionych od zewnątrz Thermoballem. Od wewnątrz kieszeń zabezpieczono jedynie cienkim materiałem, ale w tym miejscu ocieplina nie jest potrzebna – grzeje nas ciało. Kieszenie zewnętrzne zapinane są na zamek, co zawsze uważam za bardzo funkcjonalną cechę. Można schować do środka drobiazgi bez obaw, że nam coś wypadnie. Ponieważ jednak krój jest dopasowany do ciała, nie warto pakować do nich zbyt dużo, jeśli nie chcemy zbyt mocno ich wypchać. Aczkolwiek są dość obszerne. Dodatkowo możemy również od wewnątrz schować coś płaskiego do dwóch dużych materiałowych kieszeni.

Suwak kamizelki chodzi równo na całej długości. Nie zdarzyło mi się, by materiał wszedł kiedyś między ząbki. Od spodu zamek zabezpieczony jest dodatkową listwą, która jednak w pracy zamka nie przeszkadza, a wpływa na ciepłotę – nie pozwala wniknąć zimnu do środka. Obsługę zamków (głównego i od kieszeni) wspomagają wygodne patki.


Tak jak pisałam wcześniej, kamizelka w moim rozmiarze jest mocno dopasowana do figury, więc nie mam potrzeby korzystać z tego patentu, ale warto wspomnieć, że mamy możliwość doregulowania dołu obustronnymi ściągaczami. To kolejne rozwiązanie, które może być docenione zimą, czy przy niższych temperaturach.

Jeśli chodzi o ogólny wygląd, to ma charakterystyczny również dla produktów puchowych połysk, co związane jest z technologią produkcji. Jest również mocno pikowana, a przeszycia są na wylot. Trudno mi w tym momencie ocenić, czy to taka potrzeba, czy moda (pikowanie w przypadku produktów puchowych zazwyczaj osłabia właściwości cieplne, ale jest też niezbędne do właściwego rozłożenia puchu). Warto zwrócić uwagę, że w miejscu, które wymaga większego docieplenia, czyli na piersi (m.in. okolice serca) takich przeszyć wewnątrz nie ma.

Czy to puch czy Thermoball?


Jeśli chodzi o różnice w wyglądzie między produktami puchowymi i syntetycznymi zazwyczaj są one widoczne na pierwszy rzut oka. Inaczej jest w przypadku Thermoball. Tutaj dobry fachowiec znający się na rzeczy, rozpozna, jakie ocieplenie zastosowano, dopiero dotykając tkaniny i uważnie wyczuwając pod palcami, co jest w środku. Różnicy w wyglądzie specjalnej nie ma. Jest jednak kolosalna we właściwościach. Puch sprawdza się w naprawdę niskich temperaturach i zdecydowanie traci właściwości, gdy zostaje zmoczony podczas deszczu. Tu wyższość swoją pokazuje Thermoball, który na wilgotne i mokre środowisko jest zdecydowanie bardziej odporny. Dlatego zastosowanie produktów z tego typu ociepliną jest bardziej uniwersalne. Jednocześnie w odróżnieniu od innych wypełnień syntetycznych produkty z Thermoball są zdecydowanie lżejsze i bardziej kompresowalne – tu widać podobieństwo do puchu.


Podsumowanie

Dla mnie kamizelka Thermoball jest produktem satysfakcjonującym, który przydaje się nie tylko zimą, ale również w innych porach roku. Świetnie sprawdza się jako dodatkowe zabezpieczenie w przypadku nagłej zmiany pogody. Używałam jej także na wypadach rowerowych, gdyż oprócz właściwości cieplnych także chroni przed wiatrem. Pokryta jest również warstwą DWR, więc będzie odporna na deszcz, choć w przypadku kamizelki ma to mniejsze znaczenie, bo i tak w podczas deszczu raczej nałożymy na siebie kurtkę.

Jedyna rzecz, która wzbudza mój niepokój – być może bezpodstawny - to wytrzymałość materiału zewnętrznego. Wygląda na bardzo delikatny i cienki, ale z drugiej strony po tych już kilku miesiącach użytkowania nie widzę żadnych zaciągnięć i zadrapań, a ogólnie jakość wykonania jest bez zarzutu.

Niestety, dużo trzeba zapłacić za innowacyjną technologię. Za kamizelkę nawet 549 zł! Aczkolwiek porównanie cen na Ceneria.pl pokazuje, że również w niższej cenie można ten produkt znaleźć w niektórych sklepach:
http://www.ceneria.pl/Kamizelka_Thermoball_Lady_THE_NORTH_FACE,119032,514,0,0,P,porownaj.html


Kamila Gruszka
www.barswiat.pl